Reklama

Emocje
kopenhaska.eu



Zbawienna dieta na alergie skórne

Wrażenia

Reasumując: dzięki kopenhaskiej udało mi się schudnąć 6 kilogramów. Większość w początkowej fazie diety. Nie było poważniejszych kryzysów, ani szczególnie złego samopoczucia. Drugi tydzień był znacznie łatwiejszy, bo nie dokuczał głód. Niestety, zdarzyły się 2 czy 3 małe grzeszki i odstępstwa (np. kilku posiłków nie zjadłam), ale postanowiłam kontynuować dietę i było warto. Potrawy lekko soliłam, szpinak zastąpiłam brokułami lub pekińską kapustą. W połowie diety zaczęły się problemy ze zjedzeniem mięsa (pomimo, że je bardzo lubię). Dodatkowo piłam dużo czerwonej herbaty, kiedy była siła szłam na rower, czy ćwiczylam brzuszki. Nie było łatwo, ale warto się pomęczyć. Generalnie polecam

Podsumowanie tych 13 dni, to 4 kg mniej. Spadło mi tam, gdzie największa była potrzeba (brzuch, biodra, trochę nawet nogi), co dziwne w biuście niewiele straciłam, choć tam zawsze najpierw gubiłam, ale jest naprawdę ok.

Na tej diecie udało mi się schudnąć około 5kg. Około, bo nie zważyłam się na początku, dopiero po kilku dniach. Ale schudłam tu, gdzie trzeba (w moim przypadku buzia, nogi, biodra i brzuch - przy czym brzuch na płask :) ). Najgorzej było na początku, ale kiedy zaczęłam zauważać rezultaty, szło już łatwiej :) Opłaciło się wytrwać, w ostanim dniu kopenhaskiej schudłam kilogram :) z 58.6 na 57.6. Nie pamiętam już kiedy tyle ważyłam :)

Odchudzałam się dwa lata temu. Dieta jest super! Schudłam 8 kg. Nie było osoby, która by nie zwróciła na moją zmianę w wadze uwagi. Dziś zaczynam ponownie!

Dieta zaskutkowała i to bardzo Efekt był zaskakujący i moja pewność siebie wzrosła, ale niestety nie udalo mi sie wytrwac Po dwóch latach przerwy, za dwa tygodnie startuję ponownie. Trzymajcie kciuki Polecam wszystkim, którzy mają problem ze schudnięciem!!!

Nie jest tak źle.... pierwszy raz się w ogóle odchudzam i całkiem nieźle daję radę. Bałam się, że będzie gorzej, ale organizm się przyzwyczaja.

Dzisiaj już mi nie jest słabo i głodu już też mam mniej. Dieta jest super, mam dwa kilo mniej i zaczynam wchodzić w stare spodnie.

Robię chłopakowi obiad... i taaak cudownie ta kiełbaska pachnie... ale ja jestem twarda i poczekam na mojego befsztyczka do 18!

Dziewczyny, skończyłam 13 dni! Schudłam 5 kilogramow, upadając czasami. Wczoraj zjadłam czekoladowego herbatnika Jeżeli ja schudłam, nie bedąc niewolnicą, wy schudniecie także.

Ja jestem na 8 dniu diety i schudłam już 8 kilo... ale jest naprawdę ciężko; czuję się słaba i kręci mi się w głowie... ale dam radę.

Jestem na 6 dniu dniety, nie ważyłam się jeszcze, postanowiłam, ze zrobię to dnia 14 czyli po skończeniu, mam nadzieję, że dotrwam! Jest tyyyle pokus ale umiem je przezwyciężyć ;] Nie czuje się słaba, głód zwyciężam wodą niegazowaną, na oczątku było mi zimno ale to minęło organizm się przyzwyczaja, jestem na dobrej drodze... Trzymajcie z amnie kciuki!

Jakieś 3 może 4 lata temu stosowałam tę dietę i zeszczuplałam wówczas 8kg Potem przez dwa lata utrzymywałam swoją wagę, co nie wymagało żadnego wysiłku z mojej strony, dzięki diecie, która skutecznie skurczyła mój żołądek, przez co nie czułam łaknienia. [Uwaga! Opinie jakoby dieta kopenhaska na stale skurczała żołądek i pozwalała jeść po jej skończeniu, co żywnie się podoba, są mitem. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, a powrót do złych nawyków żywieniowych kończy się efektem jo-jo, jak zresztą w każdej diecie. - przyp. red.] Po tym czasie zaczęłam sie niezdrowo odżywiać - kebaby, zupki chińskie, duuże obiadki, jeszcze większe ilości piwaa, cola itp. i znów przybrałam do niemal 50 kg. Z taką wagą czuję się ociężała i mało atrakcyjna. Postanowiłam, że znow chcę ważyć 42kg i wczoraj się zaczęło... Złamałam się piwem wieczorkiem, ale będę trwać dalej w swym trudzie i znojach codziennego życia Czy dieta w moim wykonaniu przyniesie swój efekt? nie wiem.. ;p Pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwałości;)

Mdli mnie codziennie, ale to nie jest najgorsze. Dziś już 5 dzień, a ja dostałam okres. Pomóżcie mi i powiedzcie czy mogę zjeść coś przeciwbólowego, np. ibuprom, cokolwiek...

Skończył sie trzeci dzień. Było fatalnie, ale teraz jakoś lepiej. Zobaczymy jak minie jutrzejszy dzień. Mam wrażenie, że gdybym nie musiała wychodzić z domu i pracować to lepiej bym to zniosła.

Inne artykuły: Podstawowe założenia diety Dukana | Rola motywacji przy gubieniu kilogramów